NEWTON, JABŁKO I ZAKOCHANI

new1

Z moich obserwacji wynika, że uczniowie dzielą się na tych, którzy „uczą się”, aby napisać test, sprawdzian (często na minimum – tyle im wystarczy) oraz na tych, którzy „się uczą”, aby rozumieć to, co się wokół nich dzieje, by rozumieć procesy zachodzące w świecie, jak świat jest zbudowany itp. (tych jest chyba mniej niż tych pierwszych)…

Nauka staje się dużo ciekawsza, gdy chęć poznania rodzi się z obserwacji otaczającego nas świata. Podobno Izaak Newton (autor Matematycznych Zasad Filozofii Przyrody – są już dostępne w j. polskim) siedział w ogrodzie i przyglądał się jabłkom spadającym z drzew. Każdy z nas widział to nie raz. Ale on „zobaczył” te jabłka inaczej. Dla nas jabłko „spada” na ziemię, a dla niego jabłko „przyciągało się” z ziemią. Myśląc nad tym zjawiskiem dłużej, doszedł do wniosku, że to, co widzi, da się zapisać w postaci prostego wzoru matematycznego, w którym siła przyciągania się jabłka i ziemi będzie wprost proporcjonalna do iloczynu ich mas, a odwrotnie proporcjonalna do kwadratu odległości między środkami tych mas. Prosty wzór a jak dużo opisuje z tego, co obserwujemy w świecie (również tym makro – kosmosie).

Tę historię Newtona „z jabłkiem” ukryli autorzy tegorocznego arkusza maturalnego z fizyki w zadaniu o zakochanych siedzących na ławce w parku (zad. 14). Wzór Newtona pozwala nam na przybliżone wyznaczenie siły (grawitacyjnej) wzajemnego przyciągania się chłopaka i dziewczyny (odpowiednio o masach 60 kg i 50 kg). W punkcie 14b pada pytanie: „Dlaczego nie możemy wyznaczyć DOKŁADNEJ wartości siły przyciągania się tych zakochanych dysponując wskazanymi danymi i wzorem?”. Humanista odpowie, że przecież „przyciąganie się” chłopaka i dziewczyny to znacznie więcej niż grawitacja; to „chemia”, to „hormony”, to… „miłość”, ale chyba nie o to chodzi w tym arkuszu maturalnym 🙂 Uczmy się całe życie, by lepiej rozumieć świat i siebie. Testami i sprawdzianami się nie przejmujmy! A przynajmniej nie dla nich się uczymy wzorów z matematyki i fizyki.

P.S. Biblia też ma swoją historię z „jabłkiem i zakochanymi”, nie mniej ciekawą niż ta NEWTONOWSKA.

 

Posted Under